Real Madryt po 6 latach przerwy znalazł się w gronie 8 najlepszych drużyn na starym kontynencie.
Po jednostronnym meczy na Santiago Bernabeu i jednostronnym pojedynku wygranym 3:0 awansowaliśmy do finału. Gole: 1-0, m.37: Marcelo. 2-0, m.67: Benzema. 3-0, m.76: Di María.
Naszym przeciwnikiem w 1/4 finału będzie Tottenham Hotspur FC !
Real Madryt swój pierwszy mecz zagra we wtorek 5 kwietnia na Santiago Bernabéu. Rewanż na White Hart Lane odbędzie się w środę 13 kwietnia.
piątek, 18 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
Zwycięski solenizant
Obawy w obozie Królewskich przed tym meczem były. Po pierwsze - brak Cristiano, po drugie - bardzo dobra postawa Racingu w ostatnich meczach na własnym boisku. Ale te obawy piłkarze José Mourinho zostawili w szatni. Na murawie - zupełnie jak w czwartkowym spotkaniu - totalnie zdominowali swojego rywala, niemal każda formacja rozegrała perfekcyjne czterdzieści pięć minut, a najbardziej wyróżniającą się postacią był Mesut Özil, asystujący przy dwóch golach.
Pierwszy padł już w dwudziestej trzeciej minucie i był prawdziwym majstersztykiem. Koronkowa akcja Özila, Xabiego Alonso oraz Benzemy i Adebayor mógł zapakować piłkę do pustej bramki. Niemiec popisał się też znakomitym podaniem do Benzemy cztery minuty później, a Francuz takiego prezentu nie mógł zmarnować.
Gracze gospodarzy niespecjalnie przeszkadzali Królewskim w tworzeniu akcji ofensywnych, jakby zgaszeni szybką stratą gola, ale także ogólną kontrolą meczu przez przyjezdnych.
Zupełnie inaczej wyglądała druga połowa spotkania. Racing wyszedł bardziej zmotywowany, stosując większy pressing i poruszając się po boisku mniej ospale. Królewscy rozluźnieni pewnym prowadzeniem, zostali obudzeni już na początku drugiej części po dynamicznym wejściu w pole karne Giovaniego Dos Santosa i faulu na nim Xabiego Alonso. Rzutu karnego na bramkę nie zamienił jednak Pinillos. Ale to niepowodzenie nie zraziło gospodarzy i nadal próbowali doprowadzić przynajmniej do remisu.
I taka postawa przyniosła połowiczny skutek w postaci gola w siedemdziesiątej minucie. Autorem był Kennedy Bakircioglu. Skutek połowiczny, ponieważ pięć minut trzeba było czekać na kolejnego gola dla Realu Madryt. Po raz drugi w tym spotkaniu do siatki trafił Karim Benzema.
Na pięć minut przed końcem Di María wywalczył jeszcze rzut karny, jednak zwycięsko z pojedynku Adebayor - Toño wyszedł ten drugi. Mecz na pewno był łatwiejszy, niż można było się tego spodziewać. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, a wysoka forma napastników optymistycznie nastraja przed meczami z Hérculesem Alicante i Olympique'em Lyon.
Racing Santander - Real Madryt 1:3 (Kennedy 69' - Adebayor 23', Benzema 27' i 74')
sobota, 5 marca 2011
Mecz z Racingiem Santander a kontuzje zawodników ....
Jak większość z was zapewne wie jutro o godzinie 21:00 w Santanderze podopieczni Jose Mourinho zmierzą się na El Sardinero z miejscowym Racingiem. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że kilku podstawowych zawodników jest kontuzjowanych i nie wystąpi w jutrzejszym spotkaniu.
Oto lista powołanych oraz nieobecnych z powodu kontuzji bądź zawieszenia za kartki:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Marcelo, Albiol, Pepe, Carvalho, Sergio Ramos, Casado;
Pomocnicy: Canales, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Álex;
Napastnicy: Benzema, Adebayor, Morata;
Kontuzjowani: Arbeloa, Garay, Gago, Khedira, Kaká, Higuaín, Cristiano Ronaldo;
Zawieszeni: Lassana Diarra
Najbardziej niepokoi fakt iż nieobecny będzie Cristiano Ronaldo, który pod koniec czwartkowego spotkania z Malagą na Santiago Bernabeu nabawił się naderwania I stopnia włókien mięśnia dwugłowego uda lewej nogi przez co będzie pauzował od ok. 10 - 15 dni i powinien pojawić się na boisku dopiero w rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów z Lyonem. Jednak znając zawziętość i chęć jak najszybszego powrotu na boisko portugalskiego Cracka możemy być pewni, że zrobi wszystko co w jego mocy aby wystąpić już w meczu z Herculesem Alicante 12 marca na Santiago Bernabeu. Bądźmy dobrej myśli. Szybkiego powrotu do zdrowia CR7. Jeśli zaś chodzi o miejsce portugalczyka w kadrze na jutrzejsze starcie w Santanderze powołanie otrzymał młody i utalentowany napastnik Realu Madryt Castilla Alvaro Morata, który jest bliski przedłużenia umowy z Królewskimi do 2015 roku.
Kolejnym nieobecnym z powodu kontuzji jest Ricardo Kaka, który nie ćwiczył z pierwszym zespołem lecz pracował na siłowni. Trener blancos chce przywrócić dawną świetność byłej gwizdy Milanu na koniec sezonu alby ten był kluczowym zawodnikiem na końcową fazę ligi, finał Pucharu Króla oraz ostatni etap w Lidze Mistrzów, do którego mamy zamiar dojść.
Na wczorajszym treningu urazu nabawił się kolejny as Mourinho, Fernando Gago, który będzie pauzował przez około 3 tygodnie z powodu kontuzji II stopnia mięśnia przywodziciela prawej nogi.
Brak Lassany Diarry pauzującego w najbliższym meczu za kartki, również spędza sen z powiek The Special One, który z powodu braków kadrowych w postaci Samiego Khediry oraz właśnie Lassa, Kaki, Gago i Ronaldo może wystawić w parze z Xabim Alonso najprawdopodobniej Estebana Granero.
To tego dochodzą kontuzje w obronie. Alvaro Arbeloa oraz Ezequiel Garay również narzekają na urazy i nie otrzymali powołania. Na nasze szczęście Pepe wyleczył się z grypy, która wyeliminowała go z ostatniego spotkania ligowego z Malagą i stworzy jutro parę stoperów z Ricardo Carvalho. Po bokach defensywy najprawdopodobniej ujrzymy Sergio Ramosa oraz brazylijczyka Marcelo. Na ławce zaś zasiądą Raul Albiol oraz powołany z drużyny rezerw Casado, który korzysta z absencji kolegów podobnie jak Morata oraz Alex Fernadez. O braku Gonzalo Higuaina nie wspomniałem, ponieważ wszyscy wiemy jaki jest powów jego nieobecności. Życzymy wszystkim zawodnikom szybkiego powrotu do pełnej sprawności a co za tym idzie powrotu na boisko i cieszenia się grą.
W jutrzejszym spotkaniu typuję wynik 0:2 dla nas.
Hala Madrid !
Oto lista powołanych oraz nieobecnych z powodu kontuzji bądź zawieszenia za kartki:
Bramkarze: Casillas, Adán, Dudek;
Obrońcy: Marcelo, Albiol, Pepe, Carvalho, Sergio Ramos, Casado;
Pomocnicy: Canales, Granero, Xabi Alonso, Özil, Di María, Pedro León, Álex;
Napastnicy: Benzema, Adebayor, Morata;
Kontuzjowani: Arbeloa, Garay, Gago, Khedira, Kaká, Higuaín, Cristiano Ronaldo;
Zawieszeni: Lassana Diarra
Najbardziej niepokoi fakt iż nieobecny będzie Cristiano Ronaldo, który pod koniec czwartkowego spotkania z Malagą na Santiago Bernabeu nabawił się naderwania I stopnia włókien mięśnia dwugłowego uda lewej nogi przez co będzie pauzował od ok. 10 - 15 dni i powinien pojawić się na boisku dopiero w rewanżowym spotkaniu 1/8 Ligi Mistrzów z Lyonem. Jednak znając zawziętość i chęć jak najszybszego powrotu na boisko portugalskiego Cracka możemy być pewni, że zrobi wszystko co w jego mocy aby wystąpić już w meczu z Herculesem Alicante 12 marca na Santiago Bernabeu. Bądźmy dobrej myśli. Szybkiego powrotu do zdrowia CR7. Jeśli zaś chodzi o miejsce portugalczyka w kadrze na jutrzejsze starcie w Santanderze powołanie otrzymał młody i utalentowany napastnik Realu Madryt Castilla Alvaro Morata, który jest bliski przedłużenia umowy z Królewskimi do 2015 roku.
Kolejnym nieobecnym z powodu kontuzji jest Ricardo Kaka, który nie ćwiczył z pierwszym zespołem lecz pracował na siłowni. Trener blancos chce przywrócić dawną świetność byłej gwizdy Milanu na koniec sezonu alby ten był kluczowym zawodnikiem na końcową fazę ligi, finał Pucharu Króla oraz ostatni etap w Lidze Mistrzów, do którego mamy zamiar dojść.
Na wczorajszym treningu urazu nabawił się kolejny as Mourinho, Fernando Gago, który będzie pauzował przez około 3 tygodnie z powodu kontuzji II stopnia mięśnia przywodziciela prawej nogi.
Brak Lassany Diarry pauzującego w najbliższym meczu za kartki, również spędza sen z powiek The Special One, który z powodu braków kadrowych w postaci Samiego Khediry oraz właśnie Lassa, Kaki, Gago i Ronaldo może wystawić w parze z Xabim Alonso najprawdopodobniej Estebana Granero.
To tego dochodzą kontuzje w obronie. Alvaro Arbeloa oraz Ezequiel Garay również narzekają na urazy i nie otrzymali powołania. Na nasze szczęście Pepe wyleczył się z grypy, która wyeliminowała go z ostatniego spotkania ligowego z Malagą i stworzy jutro parę stoperów z Ricardo Carvalho. Po bokach defensywy najprawdopodobniej ujrzymy Sergio Ramosa oraz brazylijczyka Marcelo. Na ławce zaś zasiądą Raul Albiol oraz powołany z drużyny rezerw Casado, który korzysta z absencji kolegów podobnie jak Morata oraz Alex Fernadez. O braku Gonzalo Higuaina nie wspomniałem, ponieważ wszyscy wiemy jaki jest powów jego nieobecności. Życzymy wszystkim zawodnikom szybkiego powrotu do pełnej sprawności a co za tym idzie powrotu na boisko i cieszenia się grą.
W jutrzejszym spotkaniu typuję wynik 0:2 dla nas.
Hala Madrid !
piątek, 4 marca 2011
Dość historii pora na teraźniejszość ...
Mimo tego, że jesteśmy już grubo za półmetkiem sezonu w La Liga postanowiłem załozyć tego bloga o mojej ukochanej drużynie. Realu Madryt. Jestem w bardzo dobrym nastroju i to nie tylko dlatego, że mamy piątek. Królewscy po remisach z Lionem w Champions League i Deportivo La Coruna na rodzimym podwórku. Wczoraj o 22:00 wyszli murawę Estadio Santiago Bernabeu na w bardzo bojowym nastawieniu.
W tym spotkaniu nie było mowy o remisie, a co dopiero o porażce. Starcie z drużyną Malagi prowadzonej zresztą przez byłego trenera Blancos Manuela Pellegriniego z góry było zakładane jako pewne trzy punkty. w końcu Malaga zjmuje 19 pozycję w lidze. (Na 20 możliwych).
Real zagrał w następującym składzie: Casillas - Ramos, Albiol, Carvalho, Marcelo - Lass, Xabi Alonso (54' Gago), Di Maria (54' Adebayor), Ozil (62' Canales), C. Ronaldo, Benzema.
gospodarze wyszli na prowadzene w 27 minucie dzięki trafieniu Karima Benzemy, a już w osiem minut później było 2:0 dla nas po golu Angela Di Marii. Goście nie wiedząc co się stało niemrawo podewali próby kolejnych ataków na bramkę Ikera Casillasa jednak nie zmusili kapitana królewskich ani do pracy ani do kapitulacji.
Tuż przed przerwą, bo w 45 minucie byliśmy świadakmi kolejnego gola. Tym razem to Di Mariia asystował, a golo zdobywał Marcelo. Do przerwy 3:0 !!!
Po 15 minutach regeneracji zawodnicy znów pojawili się na murawie. Tylko zmienili strony i zaczęła się kolejna odsłona pięknego widowiska zorganizowanego przez 11 białych aktorów.
Nie musieliśmy długo czekć bo już pieć minut po gwizdku siędzigo oznajmujacym rozpoczęcie drugiej częśći spotkania Cristiano Ronaldo wpakował piłkę do siatki. 4:0 dla nas. Piękne prawda? A to jeszcze nie konec. Dokładnie 11 minut później było już 5:0. Tym razem egzekutorem poraz kolejny tego wieczora okazał się francuski napastnik Karim Benzema.
Białej maszynie wystarczyło raptem 5 minut aby zyskać kolejną okazję do zdobycia bramki. Ręką w polu karnym zagrywa obrońca gości za co ogląda drugą tego wieczora żółtą kartkę a w konsekwencji wylatuje z boiska. Płkę na 11 metrze ustawia nie kto inny jak Cristiano Ronaldo. Ronaldo nie zwykł marnować takich sutuacji, 67 minuta meczu i mamy 6 do 0. Kolejne minuty to doskonała gra gospodarzy i marna gośći co w efekcie przynosi kolejne okazje bramkowe. Już 76 minucie doskonałe podanie od Sergo Canalesa otrzymuje CR7 i po raz trzeci tego wieczora umieszcza pilłkę w siatce gości z Malagi. W międzyczasie jeden z zawodników Manuela Pellegriniego doznaje kontuzji i musi opuścić plac gry, a Chilijczyk nie ma już w odwodzie zmian. Cristiano Ronaldo również sygnalizuje trenerowi zmianę ale ten także wszystkie wkorzystał więc portugalczyk lekko utykając schodzi z boiska. Do końca meczu pozostało niespelna 10 minut. Królewcy grają dziesięciu na dziewięciu a gra polega głównie na wymianie piłki ze sporadycnymi atakami na bramkę rywala zarówno o jednej jak i po drugej stronie. Równo w 90 minucie sędzia Perez Lasa końcy egzekucję madrytczyków na Maladze przy pomocy gwizdka.
Macz zwyciężony i odhaczony ! Pogoń za Barceloną trwa.
W tym spotkaniu nie było mowy o remisie, a co dopiero o porażce. Starcie z drużyną Malagi prowadzonej zresztą przez byłego trenera Blancos Manuela Pellegriniego z góry było zakładane jako pewne trzy punkty. w końcu Malaga zjmuje 19 pozycję w lidze. (Na 20 możliwych).
Real zagrał w następującym składzie: Casillas - Ramos, Albiol, Carvalho, Marcelo - Lass, Xabi Alonso (54' Gago), Di Maria (54' Adebayor), Ozil (62' Canales), C. Ronaldo, Benzema.
gospodarze wyszli na prowadzene w 27 minucie dzięki trafieniu Karima Benzemy, a już w osiem minut później było 2:0 dla nas po golu Angela Di Marii. Goście nie wiedząc co się stało niemrawo podewali próby kolejnych ataków na bramkę Ikera Casillasa jednak nie zmusili kapitana królewskich ani do pracy ani do kapitulacji.
Tuż przed przerwą, bo w 45 minucie byliśmy świadakmi kolejnego gola. Tym razem to Di Mariia asystował, a golo zdobywał Marcelo. Do przerwy 3:0 !!!
Po 15 minutach regeneracji zawodnicy znów pojawili się na murawie. Tylko zmienili strony i zaczęła się kolejna odsłona pięknego widowiska zorganizowanego przez 11 białych aktorów.
Nie musieliśmy długo czekć bo już pieć minut po gwizdku siędzigo oznajmujacym rozpoczęcie drugiej częśći spotkania Cristiano Ronaldo wpakował piłkę do siatki. 4:0 dla nas. Piękne prawda? A to jeszcze nie konec. Dokładnie 11 minut później było już 5:0. Tym razem egzekutorem poraz kolejny tego wieczora okazał się francuski napastnik Karim Benzema.
Białej maszynie wystarczyło raptem 5 minut aby zyskać kolejną okazję do zdobycia bramki. Ręką w polu karnym zagrywa obrońca gości za co ogląda drugą tego wieczora żółtą kartkę a w konsekwencji wylatuje z boiska. Płkę na 11 metrze ustawia nie kto inny jak Cristiano Ronaldo. Ronaldo nie zwykł marnować takich sutuacji, 67 minuta meczu i mamy 6 do 0. Kolejne minuty to doskonała gra gospodarzy i marna gośći co w efekcie przynosi kolejne okazje bramkowe. Już 76 minucie doskonałe podanie od Sergo Canalesa otrzymuje CR7 i po raz trzeci tego wieczora umieszcza pilłkę w siatce gości z Malagi. W międzyczasie jeden z zawodników Manuela Pellegriniego doznaje kontuzji i musi opuścić plac gry, a Chilijczyk nie ma już w odwodzie zmian. Cristiano Ronaldo również sygnalizuje trenerowi zmianę ale ten także wszystkie wkorzystał więc portugalczyk lekko utykając schodzi z boiska. Do końca meczu pozostało niespelna 10 minut. Królewcy grają dziesięciu na dziewięciu a gra polega głównie na wymianie piłki ze sporadycnymi atakami na bramkę rywala zarówno o jednej jak i po drugej stronie. Równo w 90 minucie sędzia Perez Lasa końcy egzekucję madrytczyków na Maladze przy pomocy gwizdka.
Macz zwyciężony i odhaczony ! Pogoń za Barceloną trwa.
czwartek, 3 marca 2011
Rekordy !
| Liczba zdobytych tytułów pichichi | 24 | |
| Prezydent - zdobywca najwięcej trofeów | Santiago Bernabéu | 1943 - 1978 |
| Trener - zdobywca najwięcej trofeów | Miguel Muñoz | 1960 - 1974 |
| Ilość Mistrzostw Hiszpanii | 30 | |
| Największa przewaga nad drugim zespołem w tabeli po zakończeniu sezonu | 12 punktów | |
| Najszybsze mistrzostwo Hiszpanii przed końcem sezonu | 5 kolejek przed końcem | |
| Najwyższe zwycięstwo na wyjeździe | Saragossa -Real 1 :7 | |
| Najwyższe zwycięstwo u siebie | Real - Elche 11 : 2 | |
| Najwięcej meczów z rzędu bez straty gola | 7 meczów | 84/85 |
| Najmniej straconych goli u siebie w sezonie | 5 goli | 31/32 |
| Najwięcej strzelonych goli u siebie w sezonie | 78 gole | 89/90 |
| Najwięcej strzelonych goli w sezonie | 107 goli | 89/90 |
| Sezony, w których Real wygrał wszystkie mecze u siebie | 3 sezony | 59/60; 62/63; 85/86 |
| Najdłużej niepokonani u siebie (ile dni) | 2940 dni, 8 lat 8 dni | |
| Ilość sezonów, w których Real nie przegrał u siebie | 23 sezony | |
| Najdłużej niepokonani u siebie | 121 meczów | 56/57 do 64/65 |
| Najwięcej remisów w sezonie | 15 meczów | 78/79 |
| Najwięcej kolejnych zwycięstw na wyjeździe | 8 meczów | 2008/09 |
| Najwięcej kolejnych zwycięstw u siebie | 24 meczów | 88/89 do 89/90 |
| Najwięcej zwycięstw na wyjeździe w sezonie | 11 meczów | 2006/07 |
| Najwięcej kolejnych zwycięstw | 15 meczów | 60/61 |
| Najwięcej zwycięstw w sezonie | 28 meczów | 87/88 |
| Najwięcej zwycięstw u siebie w jednym sezonie | 18 meczów | 87/88 |
| Najdłuższe pasmo zwycięstw | 27 meczów | 68/69 i 88/89 |
Trenerzy !
| Start | Nazwisko | Narodowość | Trofea |
|---|---|---|---|
| 2009 | Manuel Pellegrini | Chilijczyk | |
| 2008 | Juan de la Cruz Ramos Cano | Hiszpan | |
| 2007 | Bernd Schuster | Niemiec | 1 Liga, 1 Superpuchar Hiszpanii |
| 2006 | Fabio Capello | Włoch | 1 Liga |
| 2005 | Juan Ramón López Caro | Hiszpan | |
| 2005 | Vanderlei Luxemburgo | Brazylijczyk | |
| 2004 | Mariano García Remón | Hiszpan | |
| 2004 | José Antonio Camacho | Hiszpan | |
| 2003 | Carlos Queiroz | Portugalczyk | 1 Superpuchar Hiszpanii |
| 1999 | Vicente Del Bosque González | Hiszpan | 2 Liga, 2 Puchary Mistrzów, 1 Puchar Interkontynentalny, 1 Superpuchar Europy |
| 1999 | John Benjamin Toshack | Walijczyk | |
| 1998 | Guus Hiddink | Holender | 1 Puchar Interkontynentalny |
| 1997 | Jupp Heynckes | Niemiec | 1 Superpuchar Hiszpanii; 1 Puchar Mistrzów |
| 1996 | Fabio Capello | Włoch | 1 Liga |
| 1996 | Arsenio Iglesias | Hiszpan | |
| 1994 | Jorge Valdano Castellano | Argentyńczyk | 1 Liga |
| 1994 | Vicente Del Bosque González | Hiszpan | |
| 1992 | Benito Floro Sanz | Hiszpan | 1 Puchar; 1 Superpuchar Hiszpanii |
| 1992 | Leo Beenhakker | Holender | |
| 1991 | Radomir Antić | Jugosłowianin | |
| 1990 | Alfredo Di Stéfano Laulhe | Hiszpan | 1 Superpuchar Hiszpanii |
| 1989 | John Benjamin Toshack | Walijczyk | 1 Liga |
| 1986 | Leo Beenhakker | Holender | 3 Liga; 1 Puchar |
| 1985 | Luis Molowny Arbelo | Hiszpan | 1 Liga; 1 Puchar UEFA; 1 Puchar Ligi |
| 1984 | Amancio Amaro Varela | Hiszpan | |
| 1982 | Alfredo Di Stéfano Laulhe | Hiszpan | |
| 1982 | Luis Molowny Arbelo | Hiszpan | 1 Puchar |
| 1979 | Vujadin Boškov | Jugosłowianin | 1 Liga; 1 Puchar |
| 1977 | Luis Molowny Arbelo | Hiszpan | 2 Liga |
| 1974 | Miljan Miljanić | Jugosłowianin | 2 Puchary; 1 Liga |
| 1974 | Luis Molowny Arbelo | Hiszpan | 1 Puchar |
| 1960 | Miguel Muñoz Mozún | Hiszpan | 9 Liga; 2 Puchary Mistrzów; 1 Puchar Interkontynentalny |
| 1959 | Manuel Fleitas Solich | Brazylijczyk | |
| 1959 | Luis Carniglia | Argentyńczyk | |
| 1959 | Miguel Muñoz Mozún | Hiszpan | |
| 1957 | Luis Carniglia | Argentyńczyk | 1 Liga; 2 Puchary Mistrzów |
| 1955 | José Villalonga Llorente | Hiszpan | 2 Liga; 2 Puchary Mistrzów |
| 1953 | Enrique Fernández Viola | Urugwajczyk | 1 Liga |
| 1952 | Juan Antonio Ipiña Iza | Hiszpan | |
| 1951 | Héctor Scarone | Urugwajczyk | |
| 1950 | Baltasar Albéniz | Hiszpan | |
| 1948 | Michael Alexander Keeping | Anglik | |
| 1947 | Jacinto Quincoces y López de Arvina | Hiszpan | |
| 1946 | Baltasar Albéniz | Hiszpan | 1 Puchar |
| 1945 | Jacinto Quincoces y López de Arvina | Hiszpan | 1 Puchar |
| 1943 | Ramón Encinas | Hiszpan | |
| 1941 | Juan Armet de Castellví | Hiszpan | |
| 1934 | Francisco Bru | Hiszpan | 2 Puchary |
| 1932 | Robert E. Firsth | Austriak | 1 Liga |
| 1930 | Lippo Hertza | Węgier | 1 Liga |
| 1929 | José Quirante Pineda | Hiszpan | |
| 1927 | José Ángel Berraondo Inchausti | Hiszpan | |
| 1926 | Pedro Llorente López | Hiszpan | |
| 1920 | Juan de Cárcel y Disdier | Hiszpan | |
| 1910 | Arthur Johnson | Anglik | 5 Pucharów |
Tytuly !
Liga Mistrzów
Triumfy - 1956; 1957; 1958; 1959; 1960; 1966; 1998; 2000; 2002
Finały - 1962; 1964; 1981
Finały - 1962; 1964; 1981
Puchar Interkontynentalny
Triumfy - 1960; 1998; 2003
Finały - 1966; 2000
Finały - 1966; 2000
Puchar UEFA
Triumfy - 1985; 1986
Puchar Zdobywców Pucharów
Finały - 1971; 1983
Superpuchar Europy
Triumfy - 2002
Finały - 1998; 2000
Finały - 1998; 2000
Liga hiszpańska
Triumfy - 1932; 1933; 1954; 1955; 1957; 1958; 1961; 1962; 1963; 1964; 1965; 1967; 1968; 1969; 1972; 1975; 1976; 1978; 1979; 1980; 1986; 1987; 1988; 1989; 1990; 1995; 1997; 2001; 2003; 2007; 2008
II miejsce - 1929; 1934; 1935; 1936; 1942; 1945; 1950; 1960; 1966; 1981; 1983; 1984; 1992; 1993; 1999; 2005; 2006; 2009
II miejsce - 1929; 1934; 1935; 1936; 1942; 1945; 1950; 1960; 1966; 1981; 1983; 1984; 1992; 1993; 1999; 2005; 2006; 2009
Puchar Króla
Triumfy - 1905; 1906; 1907; 1908; 1917; 1934; 1936; 1946; 1947; 1962; 1970; 1974; 1975; 1980; 1982; 1989; 1993
Finały - 1903; 1916; 1918; 1924; 1929; 1930; 1933; 1940; 1943; 1958; 1960; 1961; 1965; 1968; 1979; 1983; 1990; 2002; 2004
Finały - 1903; 1916; 1918; 1924; 1929; 1930; 1933; 1940; 1943; 1958; 1960; 1961; 1965; 1968; 1979; 1983; 1990; 2002; 2004
Superpuchar Hiszpanii
Triumfy - 1988; 1989; 1990; 1993; 1997; 2001; 2003
Finały - 1982; 1995; 2007
Finały - 1982; 1995; 2007
Puchar Ligi
Triumfy - 1985
Historia Realu Madryt !
Rok później, 8 kwietnia 1903 roku Madrid CF przegrywa finałowy mecz nieoficjalnych (oficjalne stały się dopiero w 1929 roku) mistrzostw Hiszpanii (zarazem był to Puchar Hiszpanii. To te rozgrywki decydowały o tym, kto jest najlepszą drużyną w kraju Corridy) z Athlétic Bilbao (2:3). Po końcowym gwizdku sędziego kapitan Blancos, J. Giralt poprosił kapitana baskijskiego klubu, Astorquia'ę o rewanż następnego dnia. W styczniu 1904 roku podpisuje kontrakty z Francuzami Moderno i Amicale oraz Hiszpanem Moncloą. Carlos Padrós porzuca stanowisko Madryckiego Związku Piłkarskiego, by przejąć schedę po bracie, Juanie w Realu Madryt. Pierwszy Puchar (mistrzostwo) Hiszpanii wpada w ręce "białych" już trzy lata po założeniu klubu, 16 kwietnia 1905 roku. Tym samym udał się rewanż za rok 1903, tym razem to madrycki CF triumfował nad Athlétic Bilbao (1:0). Gola po podaniu Pedro Paragesa strzelił Prast. Carlos Padrós zorganizował pierwszy mecz międzypaństwowy swojego klubu (23 października 1905). Było to możliwe dzięki wizycie francuskiego prezydenta Loubeta na Półwyspie Iberyjskim. W meczu pomiędzy Galia Sport Paryż i Madryt CF padł remis 1:1. W roku następnym kolejny powód do dumy, gdyż w stosunku 4:1 wygrywamy (drugi raz z rzędu) mistrzostwo Hiszpanii z Athlétic Bilbao.
Subskrybuj:
Posty (Atom)